W walce wieczoru gali Fame MMA 11 Borys Mańkowski zmierzy się z Normanem Parkiem w formule łączącej dwa światy sportów walki – boks i MMA. Po tym starciu Borys chce jednak wrócić do KSW i tam dalej toczyć swoje boje.
Borys Mańkowski, który ze względu na kontuzję nie mógł pojedynkować się na zasadach MMA, wybrał inną drogę i w czasie przerwy od startów w klatce zdecydował się na walkę bokserską z Normanem Parkiem w Fame MMA. Aby mogło dojść do pojedynku szefostwo KSW porozumiało się z szefostwem Fame MMA. Borys natomiast nie myśli na razie o tym, aby toczyć kolejne boje pod banderą Fame, bo już w grudniu chce wrócić do klatki KSW, o czym powiedział w rozmowie z Andrzejem Kostyrą dla „Super Expressu”.
– Teraz będzie walka z Normanem i mam nadzieję, że w grudniu kolejne stracie w KSW. Nigdy w ogóle nie zakładałem, że kiedykolwiek zawalczę w Fame MMA, ale przyszło jak przyszło, można powiedzieć, że nie spodziewałem się tej kontuzji i tego wszystkiego, no i zawalczyłem w Fame MMA. Póki co nie zakładam, że będę jeszcze toczył tam walki, ale mówię, moje założenia mogą być takie, a realia mogą się pozmieniać.
Mańkowski dodał też, że nawet jeśli miałby walczyć jeszcze dla Fame, to nie chciałby toczyć bojów z tzw. celebrytami.
– Mogę się bić w każdej organizacji, za oczywiście bardzo dobre pieniądze, ale z ludźmi, którzy są znani z powodu tego, że są dobrymi sportowcami, a nie z innych.
Walka Mańkowskiego z Parkiem będzie rewanżem za przegraną w klatce KSW, w której Borys Mańkowski musiał uznać wyższość Normana.
W pozostałych walkach nadchodzącej gali kibice zobaczą m.in. Sylwestra Wardęgę, Piotra „Popo” Węgrzyna, Mikołaja „Mixera” Magdziarza, Norberta „Smolastego” Smolińskiego, Filipa „Filipka” Marcinka i jednego z szefów Fame – Michała “Boxdela” Barona.
Gala Fame 11 odbędzie się 2 października w Arenie Gliwice.
0 komentarzy