Dana White, szef UFC, przyznaje, że kluczową kwestią dla działania jego biznesu jest sprzedaż subskrypcji pay-per-view, ale przewiduje również, że rynek telewizyjny w ciągu najbliższych dziesięciu lat ulegnie całkowitej zmianie.
Po gali UFC 264, która odbyła się w Las Vegas, Dana White podczas spotkania z dziennikarzami powiedział, że szacuje, iż mogła ona sprzedać między 1,7 a 1,8 miliona subskrypcji PPV. Zapytany natomiast o to czy dziś, mając umowę ze stacją ESPN i coraz większą sprzedaż praw telewizyjnych do różnych krajów na świecie, PPV nadal jest dla UFC ważnym elementem biznesu, odpowiedział:
– PPV to dla nas nadal sprawa życia i śmierci. Nasz biznes opiera się na PPV.
Dana White dodał też jednak, że rzeczywistość telewizyjna w ciągu najbliższych 10 lat ulegnie dużym zmianom.
– Interesującym będzie zobaczyć jak to wszystko będzie się rozwijać – stwierdził White. – Moim zdanie w ciągu najbliższych dziesięciu lat stacje kablowe, takie jakie dziś znamy, odejdą do lamusa. Myślę, że wszystko będzie działało strumieniowo. Wszystko będzie dostępne globalnie w technologii streamingu. ABC, CBS i NBC, duże telewizje, z którymi się rozwijaliśmy, to wszystko co zostanie. Będzie za to Netflix, ESPN, YouTube lub coś innego. Krajobraz praw telewizyjnych do wydarzeń sportowych zmieni się bardzo w ciągu najbliższych 10 lat.
Dziś UFC współpracuje ze stacją ESPN i dostarcza swoje gale również poprzez serwis streamingowy ESPN+. Dodatkowo amerykańska marka cały czas rozwija własną platformę UFC Fight Pass.
Oficjalnie liczba abonentów serwisu Fight Pass nigdy nie została ujawnione, ale w roku 2018, przy okazji transakcji UFC z firmą NeuLion, specjalizującą się w cyfrowej dystrybucji sportowych treści wideo, mówiło się o ponad 400 tysiącach abonentów. Roczny abonament dostępu do usługi Fight Pass kosztuje około 100 dolarów. W roku pandemii szef UFC mówił również o tym, że liczy użytkowników Fight Pass znacząco się zwiększyła.
0 komentarzy