Patronat medialny

24 listopada 2023

Mateusz Rębecki. Fot. instagram.com/rebeasti

Mateusz Rębecki wygrał niedawno trzecią walkę w oktagonie UFC. Polak pokonał rywal przez poddanie, ale nie otrzymał za nie bonusu w wysokości 50 tysięcy dolarów, chociaż przyznaje, że liczył na takie wyróżnienie.

Podczas gali UFC 295, która odbyła się 11 listopada w Nowym Jorku, Mateusz Rębecki pokonał przed czasem Roosevelta Robertsa. Polak wygrał z rywalem przez poddanie, ale nie został za swoją kończącą akcję wyróżniony bonusem. Po walce Mateusz w rozmowie dla serwisu Interia przedstawił swoje spojrzenie na tę sprawę:

– Nie będę się tego wstydził i udawał skromnego chłopaka, żeby mówić: „nie, nie zasługuję na ten bonus, ponieważ wielu innych zawodników bardziej się wyróżniło”. Uważam, że to ja w stu procentach powinienem dostać bonus, właśnie z tej prostej przyczyny, o której powiedziałeś. Jako jedyny poddałem przeciwnika, co powinno zostać wynagrodzone. Nie powinniśmy sprawiać takiego wrażenie, że ju-jitsu schodzi na dalszy plan. Tak być nie powinno, a niestety UFC to jest tak naprawdę show, z czym nie mogę się kłócić i na to nie mam wpływu. Co się jednak odwlecze… To też nie jest tak, że teraz nie dostałem bonusu i całe życie będę biedny. Czekają mnie kolejne walki, więc matchmakerzy na pewno i mnie docenią.

Zdaniem Mateusz zdobycie bonusu w wysokości 50 tysięcy dolarów, dla zawodnika na początkowym etapie kariery w amerykańskiej organizacji, jest bardzo ważnym elementem wypłaty.

– W grę wchodzi już taka kwota, która początkowym zawodnikom UFC zmienia życie. Jest to, według mnie, gamechanger.

Mateusz Rębecki rywalizuje w zawodowym MMA od roku 2014. Od roku 2015 pozostaje niepokonany. Jest na fali szesnastu wygranych z rzędu. Polak dostał się do UFC poprzez program z cyklu Contender Series, w którym w efektownym stylu wygrał swoją walkę.

0 komentarzy