Patronat medialny

7 października 2015


Mistrzyni UFC Ronda Rousey, pragnie przejść do historii jako niepokonana zawodniczka MMA. Zanim jednak zakończy karierę sportową zapewne zostawi po sobie wiele różnych śladów, które będą pionierskie nie tylko w kobiecym, ale również męskim wydaniu MMA.

Już niedługo Rousey, jako pierwsza kobieta, wystąpi w walce wieczoru podczas gali na największym stadionie w historii UFC. Etihad Stadium w Melbourne w Australii, to arena o pojemności do 55 tysięcy widzów. Specjalnie jednak na galę UFC planowane jest takie rozplanowanie miejsc, aby arena mogła pomieści ich nawet 70 tysięcy. Przy okazji tego wydarzenia, które ma przejść do historii UFC, Ronda Rousey pojawiła się na okładce australijskiego wydania magazynu Men's Fitness. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że mistrzyni jest pierwszą kobietą zdobiącą okładkę tego periodyku w Australii.

Warto przy okazji przypomnieć wcześniejsze sytuacje, w których Rousey była pierwsza lub jedyna. Jakiś czas temu brytyjski magazyn "SportsPro" przedstawił listę pięćdziesięciu najbardziej wartościowych (pod względem marketingowym) sportowców na świecie, w których warto zainwestować w ciągu najbliższych trzech lat. Jako jedyna przedstawicielka mieszanych sztuk walki, Ronda Rousey, znalazła się 34 miejscu rankingu. Wcześniej jako pierwsza zawodniczka MMA w historii została laureatką ESPY Award i również jako pierwsza trafiła na okładkę magazynu "Sports Illustrated".

fot. Men's Fitness
mmabiznes.pl

0 komentarzy