Patronat medialny

22 lutego 2015

 
Stolica Wielkopolski doczekała się swojej Konfrontacji Sztuk Walki.

KSW 30 za nami, a wraz z nim koniec sportowych emocji w hali Arena, która w środku na czas gali zmieniła się nie do poznania. To co stworzyli ludzie z KSW wewnątrz Areny zasługuje na największe uznanie. Jeszcze nigdy nasz stary, ponad 40-letni obiekt nie wyglądał tak dobrze. 

Sama zaś gala pod względem sportowym również zasługuje na duże brawa, ponieważ dostarczyła całej masy emocji i zaskoczeń. Jakub Kowalewicz zmusiła szybko do poddania Łukasza Rajewskiego, Kleber Koike Erbst uczynił to samo z Anzorem Azhievem, a Karolina Kowalkiewicz z Kalindrą Farią, pokazały na czym polega prawdziwa ringowa wojna. Niestety bez podobnych fajerwerków obyło się w walce Michała Włodarka z Szymonem Bajorem, co również wpisało się w zaskoczenia tego wieczoru. Do zaskoczeń można zaliczyć także występ Rafała Moksa, który w walce ze świetnie dysponowanym Alsambekiem Saidovem, był cieniem samego siebie. Podobnie Borys Mańkowski, choć zwycięski, zaskoczył brakiem mocy i potwornym zmęczeniem pod koniec walki. Świetnie zaprezentowali się natomiast: Kamil Gniadek i Mateusz Zawadzki oraz Mateusz Gamrot i Rodrigo Cavalheiro. Abstrahując jednak od różnorodności starć, warto podkreślić, że poznańska publiczność pięknie dopingowała zawodników i oklaskiwała zwycięzców nawet, gdy nie byli jej faworytami. Takie sportowe kibicowaniem, bez buczenia i gwizdów cieszy i zasługuje na duże uznanie.

Podczas ważenia zawodników wiceprezydent Poznania powiedział, że nowej hali w stolicy wielkopolski raczej szybko się nie doczekamy. Pytanie zatem czy włodarze KSW będą na tyle zadowoleni z gali w Arenie, że może jeszcze kiedyś do niej powrócą?

W USA ciąg dalszy tematu dopingu w MMA. UFC zapowiedziało ostrzejszą walkę z tym procederem. Częstsze kontrole oraz nawet dwuletnie zawieszenia zawodników mają stać się szczepionką chroniącą świat mieszanych sztuk walki przed zagrożeniem płynącym ze strony dopingu. Czy jednak taka szczepionka nie będzie niosła ze sobą zbyt poważnych skutków ubocznych i nie zabije przy okazji pacjenta? Oto jest pytanie.

Paragwaj dołączył do International Mixed Martial Arts Federation. Tym samy organizacja zrzesza już pod swoimi skrzydłami 37 państw z różnych rejonów świata.

fot. KSW
mmabiznes.pl

0 komentarzy