Patronat medialny

29 stycznia 2015


Rozmowa z Jarkiem Zelazko, twórcą i właścicielem marki odzieżowej The Iron Lady Fight Wear, która właśnie wchodzi na polski rynek.


Jacek Łosak: Wchodzicie właśnie ze swoimi produktami na polski rynek. Jakie jednak były początki, skąd pomysł na produkcję odzieży do sportów walki dla kobiet?

Jarek Zelazko: Pierwsze produkty powstały w 2012 roku dla mojej córki, która ćwiczy boks i nie chciała trenować w chłopięcych ubraniach. Postanowiłem zrobić dla niej kilka damskich strojów, w których mogłaby trenować. Tak powstało logo i nazwa - The Iron Lady Fight Wear, zawierająca nazwisko córki.. Na początek zrobiliśmy kilka t-shirtów, bluz i leginsów.

Łosak: Jak trafiliście później do szerszego grona odbiorców?

Zelazko: Po jakimś czasie coraz więcej osób zaczęło nas pytać gdzie kupiliśmy te ubrania, więc postanowiliśmy spróbować wprowadzić je do sprzedaży i udało się. W 2013 roku poszerzyliśmy nasz asortyment o rękawice bokserskie i wzięliśmy udział w UKMMA EXPO w Manchesterze, gdzie po raz pierwszy zaprezentowaliśmy nasze produkty tak szerokiej publiczności. W międzyczasie staraliśmy się reklamować nasze produkty na lokalnych galach MMA w Manchesterze. Często rozdawaliśmy po prostu nasze t-shirty za darmo w celach promocyjnych.

Łosak: Właśnie wchodzicie na poważnie na polski rynek, ale nasze zawodniczki znają już markę The Iron Lady.

Zelazko: Tak. W 2014 roku nasze produkty zaczęły sprzedawać się coraz lepiej, ale ciągle bardziej lokalnie, czyli w okolicach Manchesteru. Wtedy właśnie nawiązaliśmy współpracę w Polsce z Basią Nalepką, która bardzo nam pomogła w promocji marki nad Wisłą. Kolejne wspaniałe zawodniczki: Iwona Nieroda, Krolina Mosko, Marta Chojnoska, Patrycja Krawczyk, Sylwia Juśkiewicz i Paulina Frankowska, dołączyły do nas chwilę później. Wszystkie ogromnie przyczyniły się do promocji naszej marki w Polsce, za co jesteśmy im bardzo wdzięczni.

Łosak: Polska i Anglia to jednak nie jedyne rynki, na których zaistnieliście. Jak trafiliście do innych krajów?

Zelazko: We wrześniu 2014 roku wzięliśmy udział w UKMMA Expo po raz drugi - tym razem w Londynie. Poprzez te targi trafiliśmy do klientek z  Australii, USA, Nowej Zelandii, Chorwacji, Hiszpanii, od których później otrzymywaliśmy e-maile z bardzo pozytywnymi opiniami o naszych produktach. Potwierdziło to, że udało nam się uzyskać zamierzony cel - stworzyć ubrania, które są wygodne i mają kobiece wzornictwo. Takie ubrania, w których każda pani podczas ciężkich treningów, może czuć się pięknie i kobieco, ale też takie, które może nosić na co dzień. Pod koniec roku nawiązaliśmy współprace z Eleną Goggin z Madrytu, którą poznaliśmy podczas targów w Londynie.

Łosak: Co planujecie na przyszłość?

Zelazko: W 2015 roku skupiamy się na tym, aby wprowadzić nasze produkty na polski rynek. Już są dostępne w PitBullCity.pl, a niedługo również na Fightwear.com.pl. Ciągle poszukujemy również innych firm z Polski w celu nawiązania współpracy. Dodatkowo chcemy zaprezentować się podczas BodyPower Expo w Birmingham i wprowadzić nową linię produktów: Fitness/CrossFit.

Pomimo ciągłego rozwijania się, nadal jesteśmy firmą rodzinną, co bardzo sobie cenię. Moja córka - Jessica, od której wszystko się zaczęło, cały czas pomaga, doradza oraz testuje ubrania na treningach. Wszystko co robimy, tworzymy z pasją. Przywiązujemy szczególną wagę do tego żeby ubrania były praktyczne, dobrej jakości oraz wygodne i eleganckie. Przy tej okazji chciałbym podziękować wszystkim, którzy pomagają w promocji naszej marki, a w szczególności zawodniczkom z Polski: Basia Nalepka, Krolina Mosko, Iwona Nieroda, Marta Chojnoska, Patrycja Krawczyk, Sylwia Juśkiewicz i Paulina Frankowska.

fot. IronLadyFightWear.com
mmabiznes.pl

0 komentarzy