Prezes World Series of Fighting Ray Sefo, udzielił portalowi
Cageinsider.com wywiadu, w którym wspomniał o planach wejścia firmy na inne
rynki. Do tej pory WSOF swoje gale organizowało w USA. Tymczasem okazuje się,
że Nowozelandczyk Sefo, jest bliski zorganizowania gali w swoim rodzimym kraju:
Jest jeszcze kilka komplikacji, ale to normalne.
Prawdopodobnie w lutym uda nam się przygotować galę w Nowej Zelandii, a później
w Japonii. Nie dograliśmy jednak jeszcze ostatecznie terminów. Nowa Zelandia ma utalentowanych wojowników, którzy chcieliby
wystąpić na dużej międzynarodowej gali. A WSOF wraz z NBC dociera do wielu
krajów na całym świecie, więc dla zawodników jesteśmy firmą, której częścią
chcieliby być.
43-letni prezes WSOF, poza pracą nad kolejnymi galami nadal
znajduje czas na treningi i nie wyklucza również, że może jeszcze kiedyś sam
zawalczy.
Aktualnie jestem bardzo skupiony na WSOF, ale kto wie, co
będzie. Trenuję sześć dni w tygodniu, więc zobaczymy. Moje całe życie jest
związane ze sztukami walki i to jest coś co kocham. Jestem szczęśliwy mogąc
robić coś co kocham.
fot. youtube.com/printscreen
mmabiznes.pl
0 komentarzy