Patronat medialny

8 sierpnia 2014


Ronda Rousey, w wywiadzie dla magazynu „ESPN”, odniosła się do swojej kariery aktorskiej. Stwierdziła, że traktuje ją bardzo poważnie i co ważne,  powiedziała że jej ambicją jest zostanie najbardziej kasową aktorką w Hollywood! Przyznaję, że nie miałem jeszcze możliwości podziwiania talentu aktorskiego Rondy, jednak wydaje mi się, że tak samo jak naprawienie kranu w domu nie czyni nas automatycznie hydraulikiem, tak samo – wystąpienie w filmie nie czyni nas aktorem. Bardzo ładnie ujął to kiedyś Jerzy Stuhr, mówiąc ponoć młodemu Szymonowi Majewskiemu na planie Killera: Szanowny Panie, ja tu gram, Pan – występuje.

Na szczęście Ronda nie planuje na razie porzucenie kariery zawodniczej na rzecz występowania w filmach. Ta droga, choć zapewne znacznie trudniejsza i bardziej wymagająca, wydaje się być logicznym następstwem korzystania z posiadanych umiejętności, talentu i ogromu pracy jaki Rausey musiała włożyć i nadal wkłada w swój rozwój jako wojowniczki. Zwycięstwa w UFC i tegoroczna nagroda ESPY, dla najlepszej zawodniczki, potwierdzają, to z całą mocą. Nie jestem przekonany czy na końcu drogi filmowej, poza pieniędzmi oczywiście, czekają na Rondę takie same sukcesy i Oskar.


mmabiznes.pl 
fot. wikipedia.org

0 komentarzy